506637703 Wyślij zapytanie

Falowniki fotowoltaiczne

Falownik decyduje o tym, ile z produkcji dachu realnie zostanie w domu, i jest jedynym urządzeniem instalacji, które kiedyś trzeba będzie wymienić. Poniżej piszemy, czym różnią się trzy typy, kiedy który ma sens i na co patrzeć poza ceną.

Trzy typy i różnica, która ma znaczenie

Wybór typu przesądza o tym, co będzie można zrobić z instalacją później, i jest trudniejszy do zmiany niż wybór marki. Dlatego zaczynamy od niego, a nie od katalogu.

Falownik zwykły, zwany stringowym

Zamienia prąd z paneli na taki, jakiego używa dom, i nic więcej. Najtańszy, najprostszy i przy dachu bez zacienienia w niczym nie ustępuje droższym. Ma jedną granicę: nie podłączysz do niego magazynu energii bez wymiany albo bez dostawienia drugiego urządzenia.

Falownik hybrydowy

To samo, plus gotowe wejście na magazyn energii. Magazyn możesz dołożyć od razu albo za kilka lat, bez wymiany falownika i bez ponownego zgłoszenia do operatora. Kosztuje więcej i przy dzisiejszym rozliczeniu prądu zwykle właśnie to urządzenie decyduje o wysokości rachunku, bo bez magazynu nadwyżka z dachu idzie do sieci na warunkach operatora.

Fotowoltaika z magazynem

Mikrofalowniki

Zamiast jednego urządzenia w garażu, małe urządzenie pod każdym panelem. Każdy panel pracuje wtedy osobno, więc słabszy nie ciągnie w dół całego łańcucha, na dachu nie ma wysokiego napięcia stałego, a awaria jednego urządzenia nie zatrzymuje całej instalacji. To są realne zalety i dlatego przez lata polecaliśmy mikrofalowniki wielu klientom.

Zmieniło się otoczenie, a nie ocena samego urządzenia. Odkąd magazyn energii decyduje o wysokości rachunku, liczy się też to, jak łatwo go dołożyć, a mikrofalowniki łączą się z magazynem po stronie prądu przemiennego, a nie wprost. Da się i robimy to normalnie, na dwa sposoby: dokładamy falownik hybrydowy obok, sprzężony po stronie prądu przemiennego, albo stawiamy magazyn, który żadnego falownika nie potrzebuje. Pierwsza droga ma gotowe pakiety cenowe, druga nie wymaga drugiego urządzenia w domu.

Minus, o którym mówimy wprost: urządzeń jest tyle, ile paneli, a przy awarii jednego trzeba wejść na dach.

Co z tego wybrać

Dach jednospadowy bez zacienienia i bez planów na magazyn: zwykły falownik i koniec tematu. Myśl o magazynie w perspektywie kilku lat: hybryda od razu, bo drugi raz za tę samą robotę nie warto płacić. Dach pocięty albo zacieniony: rozmawiamy o mikrofalownikach i liczymy, czy różnica w produkcji pokryje różnicę w cenie.

Zapytaj o swój dach

Który typ wybrać do swojego dachu

Planujesz magazyn energii. W większości przypadków hybryda, bo łączy się z magazynem wprost i nie wymaga drugiego urządzenia ani ponownego zgłoszenia u operatora. To dziś nasza domyślna propozycja przy nowych instalacjach.

Magazynu nie planujesz w ogóle. Mikrofalowniki są wtedy bardzo ciekawą opcją, jeżeli budżet pozwala: brak wysokiego napięcia na dachu, optymalizacja każdego panelu osobno i brak pojedynczego punktu awarii.

Liczy się przede wszystkim cena. Falownik stringowy, zawsze tańszy, a przy dobrym, nieocienionym dachu w zupełności wystarcza. Sami tak robimy najczęściej tam, gdzie dach jest jedną połacią bez przeszkód.

Nie ma tu jednej odpowiedzi dobrej dla wszystkich i dlatego pytamy najpierw o dach i o plany, a nie o budżet.

Jak dobieramy moc falownika

Instalacja stringowa bez magazynu. Falownik dobieramy o mocy niższej niż suma mocy paneli i nie jest to oszczędność, tylko wynik tego, jak pracuje dach. Panele osiągają moc katalogową w warunkach laboratoryjnych, a nie w polskim lipcu na rozgrzanym dachu, więc urządzenie dopasowane do sumy z etykiet stałoby przez większość roku niedociążone, a to pogarsza jego sprawność. Granica jest po drugiej stronie: falownik zbyt słaby ścina szczyty produkcji w najlepsze dni roku.

Hybryda z magazynem i zasilaniem awaryjnym. Tutaj liczy się jeszcze coś innego: ile dom potrzebuje w trybie wyspowym, gdy nie ma prądu z sieci. Moc dobieramy więc do obciążenia budynku, a nie do mocy dachu, i wychodzi ona równo albo z zapasem, nawet gdy paneli jest mniej. Falownik ma unieść dom, a nie tylko dach, i to jest przy okazji powód, dla którego zestaw z backupem kosztuje więcej niż sama fotowoltaika o tej samej mocy.

Właściwą proporcję liczymy dla konkretnego dachu, biorąc pod uwagę nachylenie, kierunek i zacienienie. Przy dachu wschód-zachód wychodzi inaczej niż przy południowym, bo produkcja rozkłada się szerzej i szczyt jest niższy.

Druga rzecz, o której warto wiedzieć przed zakupem: jeżeli planujesz kiedyś powiększyć instalację, falownik z zapasem mocy oszczędza wymianę. Zapas kosztuje niewiele, a wymiana kosztuje tyle, ile całe urządzenie razem z robocizną.

Wymiana falownika

Falowniki, które montujemy

Montujemy kilka marek i nie mamy jednej, którą stawiamy zawsze. Najczęściej montujemy Solisa, bo od lat sprawdza się przy typowym domu jednorodzinnym i ma najkrótszą drogę serwisową. Sigenergy stoi na drugim biegunie, przy instalacjach z magazynem i z ładowaniem samochodu. Mikrofalowniki to Hoymiles.

Marki, której nie ma na tej liście, nie odmawiamy z zasady, ale nie proponujemy jej sami. Za urządzenie, które montujemy, odpowiadamy przez cały okres gwarancji, więc lista jest krótka celowo.

SigenergyATMOCESolisDeyeHoymiles

Na co patrzeć w gwarancji

Liczba lat jest najmniej ważną częścią gwarancji falownika. Ważniejsze jest to, czy producent ma w Polsce serwis, czy urządzenie wymienia się na nowe, czy naprawia, i ile trwa procedura. Falownik na gwarancji, na który czeka się sześć tygodni w czerwcu, kosztuje więcej niż nowy kupiony od razu, bo tyle właśnie nie produkuje instalacja.

Druga rzecz to warunek przedłużenia. Część producentów daje dłuższą gwarancję po zarejestrowaniu urządzenia w ciągu kilku tygodni od montażu, i o tym łatwo zapomnieć. Rejestrujemy to za klienta i przekazujemy potwierdzenie razem z dokumentacją powykonawczą.

Trzecia rzecz dotyczy tego, kto odpowiada za instalację jako całość. Przy urządzeniu kupionym przez klienta osobno gwarancja producenta obejmuje samo urządzenie, a nie skutki jego awarii ani robociznę przy wymianie. Przy instalacji od nas jedno i drugie jest po naszej stronie przez okres gwarancji montażowej, czyli standardowo 24 miesiące od uruchomienia, i w tym czasie obsługę gwarancji producenta bierzemy na siebie w całości. Po tym okresie wymianę pokrywa producent, jeżeli usterka mieści się w jego gwarancji, a jeżeli nie, koszt jest po stronie właściciela instalacji. Gwarancję montażową można przedłużać do 5 lat: każdy wykonany coroczny przegląd techniczny przesuwa ją o kolejny rok. Przeglądy są płatne i to świadomy wybór, bo nie każda instalacja ich potrzebuje, ale bez nich serwis po okresie gwarancji rozliczamy normalnie.

Pytania, które słyszymy o falowniki

Ile lat wytrzymuje falownik?
To zależy od warunków pracy i uczciwie nie da się podać jednej liczby. Orientacyjnie kilkanaście lat, a przy montażu w miejscu chłodnym i przewiewnym spokojnie do dwudziestu. Panele pracują dłużej, dwadzieścia pięć lat i więcej, więc planując instalację zakładamy jedną wymianę falownika w trakcie jej życia i mówimy o tym od razu, a nie po fakcie. To jest ostrożny plan, a nie wyrok: falownik postawiony na południowej ścianie w pełnym słońcu zestarzeje się dużo szybciej niż ten sam model w garażu, i to jest jedna z rzeczy, o które dbamy przy montażu.
Czy falownik hałasuje?
Nowoczesne urządzenia mają wentylator, który włącza się przy dużym obciążeniu, i wtedy słychać szum porównywalny z komputerem. W garażu albo pomieszczeniu technicznym nie ma to znaczenia. W pomieszczeniu mieszkalnym miałoby, więc tam falowników nie montujemy.
Gdzie się montuje falownik?
Najlepiej w miejscu chłodnym, zacienionym i przewiewnym, bo wysoka temperatura obniża sprawność i skraca życie urządzenia. Garaż, pomieszczenie techniczne albo ściana od północy. Falownik na południowej ścianie w pełnym słońcu to najczęstszy błąd, jaki widzimy w instalacjach po innych firmach.
Czy do hybrydy trzeba od razu kupić magazyn?
Nie i to jest właśnie jej sens. Hybryda pracuje normalnie bez magazynu, a wejście na niego zostaje wolne. Magazyn dołożysz wtedy, kiedy zdecydujesz, bez ruszania falownika, rozdzielnicy i zgłoszenia w zakładzie energetycznym.
Czy mogę mieć dwa falowniki w jednej instalacji?
Tak i czasem to najtańsze rozwiązanie, na przykład gdy instalację powiększasz, a stary falownik pracuje bez zarzutu. Trzeba wtedy pilnować sumy mocy wobec zgłoszenia u operatora oraz tego, żeby oba urządzenia poprawnie widziały licznik. Sprawdzamy to przed montażem, nie po.

Dobierzemy falownik do Twojego dachu

Napisz, ile masz paneli albo jaką moc instalacji planujesz, i czy dach jest gdzieś zacieniony. Odpowiemy, który typ ma u Ciebie sens i dlaczego właśnie ten. Albo zadzwoń: 506637703.

O tej porze najszybciej pójdzie przez formularz. Telefon też działa, ale możemy być akurat na montażu, a na zgłoszenie odpowiadamy zwykle tego samego dnia.

Piszesz do nas po godzinach, więc najszybszą drogą jest teraz formularz. Odpowiadamy zwykle tego samego dnia, także wieczorem, a jeżeli zostawisz numer, oddzwonimy.