Z czego składa się nasza cena
Za naszymi cenami stoi firma, która pracuje legalnie, płaci ludziom, szkoli ich i zamierza być na rynku dłużej niż jeden sezon. Utrzymujemy własny magazyn towaru, własne ekipy i biuro pod adresem, pod którym da się nas zastać. Kiedy dzwonisz po roku, ktoś odbiera i wie, co u Ciebie zamontowaliśmy.
Instalacja, o której tu mówimy, ma pracować kilkanaście albo kilkadziesiąt lat. Oszczędność zrobiona na jej wykonaniu wychodzi zwykle później, czasem po tygodniu, czasem po roku, ale wychodzi. Trafiają do nas klienci, którym trudno pomóc, bo serwis wymagałby przerobienia połowy instalacji albo rozszyfrowania, jak myślał poprzedni wykonawca. To dotyczy tak samo fotowoltaiki, jak pomp ciepła i reszty instalacji.
Samodzielny wykonawca szuka oszczędności na czasie, na organizacji, na doszkalaniu i na nadążaniu za zmianami przepisów. Do tego dochodzi przeszkoda, której nie przeskoczy nikt: przy awarii jedna osoba nie ma jak zareagować od ręki, bo akurat jest na innym montażu.
Czy da się taniej
Bardzo często tak. Inny producent, inne parametry, inny zakres prac albo inne rozłożenie inwestycji w czasie potrafią zmienić kwotę zauważalnie. W tabelach pokazujemy zestawy typowe, czyli te, które najczęściej wybieramy razem z klientami, a nie te najtańsze możliwe.
Jest jednak granica: nie schodzimy poniżej poziomu, na którym instalacja przestaje być trwała. Jeżeli oszczędność oznacza gorszy osprzęt, skróconą robociznę albo rozwiązanie, którego za pięć lat nie da się serwisować, takiej instalacji nie wykonujemy. To nie jest twardy cennik, tylko warunek, pod którym w ogóle podpisujemy umowę.
Najprostsza droga jest odwrotna niż zwykle: powiedz nam, jakim budżetem dysponujesz. Wtedy my mówimy, co da się w nim zrobić i jakiego zakresu się podejmiemy, zamiast wysyłać ofertę na oślep i czekać, aż okaże się za droga. Czasem wystarczy zmienić jedną rzecz w zestawie, czasem sensowniej jest zrobić instalację etapami, a czasem w tej kwocie lepiej nie zaczynać.
Co jest w cenie, czego często nie widać
Ceny w naszych cennikach są brutto i zawierają montaż, elektrykę, transport oraz uruchomienie. Wypisujemy to, bo na rynku bywa, że montaż jest w cenie, tylko nikt tego nie pisze, i klient nie wie, co właściwie porównuje.
W kwocie mieści się też robota, której nie widać na fakturze: sprawdzenie budynku przed wyceną zamiast w dniu montażu, zgłoszenia do operatora sieci, dokumentacja powykonawcza i obsługa gwarancji producenta, gdy coś się zepsuje. To jest ta część, której brak odkrywa się dopiero przy pierwszej usterce.
Pytania, które słyszymy przy cenie
Dostałem tańszą ofertę. Zejdziecie do tej kwoty?
Czy cena z tabeli jest ostateczna?
Da się rozłożyć to na etapy?
Czy tańszy zestaw znaczy gorszy?
Powiedz, jaki masz budżet
Podaj zakres, który Cię interesuje, i kwotę, w której chcesz się zmieścić. Odpowiemy, co da się w niej zrobić i czy warto.
O tej porze najszybciej pójdzie przez formularz. Telefon też działa, ale możemy być akurat na montażu, a na zgłoszenie odpowiadamy zwykle tego samego dnia.
Piszesz do nas po godzinach, więc najszybszą drogą jest teraz formularz. Odpowiadamy zwykle tego samego dnia, także wieczorem, a jeżeli zostawisz numer, oddzwonimy.
