Blok z wielkiej płyty i stara kamienica to dwa różne montaże. Co innego załatwiasz przed pracą, gdzie indziej wiesza się agregat, inaczej prowadzi trasę. Zebraliśmy to, co po latach montaży w Poznaniu sprawdza się w obu przypadkach, żebyś wiedział, czego się spodziewać i o co pytać ekipę.
W bloku z wielkiej płyty montaż jest przewidywalny. Układy mieszkań powtarzają się segmentami, trasa od jednostki wewnętrznej do agregatu jest krótka, a sam montaż zwykle mieści się w jednym dniu. Za to agregat wisi na elewacji albo na balkonie, czyli na części wspólnej, więc trzeba zgody spółdzielni lub wspólnoty, a przy cienkich ścianach liczy się cicha praca. Tak to wygląda na osiedlach Rataj, Piątkowa czy Winograd.
W starej kamienicy jest odwrotnie. Wysokie sufity i grube ceglane mury zmieniają dobór mocy, trasa rur bywa długa i prowadzona przez kilka pomieszczeń, a elewacja często jest pod nadzorem konserwatora, więc agregatu nie powiesisz od ulicy. To codzienność w kamienicach Jeżyc, Łazarza, Wildy czy Starego Miasta. Zanim podamy cenę, zawsze pytamy, w jakim budynku mieszkasz, bo to ona przesądza o robociźnie.
Jednostka zewnętrzna na elewacji lub na balkonie ingeruje w część wspólną budynku, dlatego w budynku wielorodzinnym prawie zawsze potrzebujesz zgody. W bloku spółdzielczym wydaje ją spółdzielnia, we wspólnocie zarząd albo uchwała właścicieli. Część poznańskich osiedli ma już gotowy regulamin, który mówi, gdzie wolno wieszać agregat i jakie kolory obudów są dopuszczone, więc wystarczy się do niego dostosować.
Do wniosku warto dołączyć kilka rzeczy: miejsce montażu na rysunku albo zdjęciu, model i poziom hałasu agregatu, zapewnienie o odprowadzeniu skroplin oraz informację, że montaż wykona ekipa z uprawnieniami F-gaz. Taki komplet ułatwia decyzję i skraca rozmowę z zarządem. Pomagamy to przygotować, bo robiliśmy już dziesiątki takich wniosków w poznańskich wspólnotach.
Jedna praktyczna uwaga: zgoda potrafi zająć od kilku dni do kilku tygodni, gdy wymaga uchwały na zebraniu. Jeśli planujesz chłodzenie na lato, złóż wniosek wczesną wiosną, a nie w czerwcu, kiedy wszyscy szukają montażu naraz.
Spora część kamienic w centrum Poznania, na Jeżycach, Łazarzu czy wokół Śródki i Ostrowa Tumskiego stoi w strefie ochrony konserwatorskiej albo w gminnej ewidencji zabytków. Wtedy jednostki zewnętrznej nie wiesza się na fasadzie od ulicy. Rozwiązujemy to lokalizacją agregatu od podwórza, na dachu oficyny albo na balkonie od strony niewidocznej z chodnika, a rurki kryjemy w korytach dobranych kolorem albo wpuszczamy w bruzdę.
Przy budynkach objętych ochroną czasem potrzebne jest dodatkowo uzgodnienie z konserwatorem. Zanim cokolwiek wywiercimy, sprawdzamy konkretny adres i mówimy wprost, czy taka zgoda będzie potrzebna. To uczciwsze niż postawienie klienta przed faktem dokonanym po montażu.
W bloku agregat ląduje najczęściej na balkonie, na wsporniku przy balustradzie albo na bocznej ścianie, tak żeby nie blokował przejścia i nie dmuchał ciepłem w okno sąsiada. Na wysokim piętrze dochodzi wiatr, więc mocowanie musi być solidne, a sprzęt wnosi się windą. Gdy miejsca jest mało, dobieramy kompaktową jednostkę zewnętrzną.
W kamienicy najlepszym miejscem jest zwykle podwórze, oficyna albo płaski dach. Zawsze zostawiamy dostęp do agregatu na późniejszy serwis, bo raz na jakiś czas trzeba go wyczyścić i sprawdzić szczelność. Skropliny odprowadzamy ze spadkiem do miejsca, gdzie nie zalewają elewacji ani okna sąsiada poniżej. To detal, o którym tanie ekipy zapominają, a potem pojawiają się zacieki.
W bloku trasa jest krótka, bo ściana zewnętrzna jest blisko, a układ pomieszczeń znany. W kamienicy bywa inaczej: przewiercenie metrowej ceglanej ściany to osobna robota, a rury czasem trzeba poprowadzić przez kilka pomieszczeń, żeby dojść do podwórza. Taką trasę prowadzimy w listwach dobranych kolorem albo w bruzdach pod tynkiem i wyceniamy z góry, zanim zaczniemy, więc cena z podpisu się nie zmienia.
W bloku ściany są cienkie, a balkony blisko siebie, więc źle dobrany agregat potrafi poróżnić całą klatkę. Stawiamy na ciche jednostki wewnętrzne i wyciszony agregat, ustawiony tak, żeby wylot nie był skierowany w okno sąsiada piętro niżej. To najczęstsza przyczyna skarg i reklamacji u tych, którzy montowali u kogoś taniego i bez głowy. Dobrze dobrany sprzęt w nocy jest praktycznie niesłyszalny.
Najprostszy split do sypialni zaczyna się od około 3 790 zł z montażem (8% VAT). Popularny model 3,5 kW do salonu to zwykle 4 500 do 7 000 zł. Kilka pomieszczeń albo cały dom to multisplit, który liczymy indywidualnie. W kamienicy do ceny dochodzi dłuższa trasa i przewiercanie murów, w bloku najczęściej zostaje cena podstawowa. Pełne widełki cen z montażem pokazujemy na stronie klimatyzacja Poznań.
Osoba prywatna w mieszkaniu lub domu do 300 m² płaci 8% VAT, bo to montaż w budownictwie mieszkaniowym. Firma, lokal użytkowy albo mieszkanie pod najem rozliczany jako działalność to 23% VAT, za to z fakturą i kosztem podatkowym. Przy wycenie pokazujemy obie kwoty, żeby przy podpisie nie było niespodzianki.
Niezależnie od tego, czy to blok, czy kamienica, dobry montaż poznasz po kilku rzeczach. To samo radzimy sprawdzić, gdyby montaż robił ktoś inny.
Napisz, czy to blok, czy kamienica, i jakie pomieszczenie chcesz schłodzić. Dobierzemy moc i model, podpowiemy, gdzie powiesić agregat i czy potrzebna będzie zgoda wspólnoty. Bez zobowiązań.
Wyślij zapytaniealbo zadzwoń: 506637703
Specyfikę zabudowy opisaliśmy osobno dla każdej dzielnicy. Kamienice i stara zabudowa:
Bloki i osiedla z wielkiej płyty: