Rekordowo niska cena energii z fotowoltaiki. Czy to koniec opłacalności?
Informacja o rynkowej cenie energii (RCEm) za kwiecień 2026 roku zelektryzowała właścicieli instalacji fotowoltaicznych. Stawka na poziomie zaledwie 132,92 zł/MWh to historycznie najniższa wartość w systemie net-billing. Dla wielu prosumentów, którzy oddają nadwyżki energii do sieci, to sygnał alarmowy i powód do frustracji. Czy słusznie? Niekoniecznie. Paradoksalnie, to właśnie takie warunki rynkowe pokazują, kto naprawdę wygrywa w nowej energetycznej rzeczywistości.
Okazuje się, że prosumenci, którzy świadomie zarządzają swoją energią, mogą na tych zmianach zyskać. Kluczem nie jest już sama produkcja, ale inteligentne jej magazynowanie i wykorzystanie w odpowiednim czasie. To scenariusz, w którym nowy prosument, wyposażony w magazyn energii i działający w systemie rozliczeń godzinowych, jest w znacznie lepszej sytuacji niż właściciel starszej, pasywnej instalacji.
Czym jest RCEm i dlaczego tak drastycznie spada?
Rynkowa Miesięczna Cena Energii (RCEm) to średnia arytmetyczna cen z Rynku Dnia Następnego (RDN) z wszystkich godzin w danym miesiącu. W uproszczeniu: to uśredniona cena, po jakiej prosumenci w systemie net-billing sprzedają nadwyżki energii wprowadzone do sieci.
Spadek tej wartości, szczególnie w miesiącach wiosennych i letnich, jest naturalną konsekwencją rosnącej popularności fotowoltaiki. W słoneczne dni, zwłaszcza w godzinach południowych, tysiące instalacji PV w całej Polsce produkują ogromne ilości energii w tym samym czasie. Podaż prądu na rynku gwałtownie rośnie, co zgodnie z prawami rynku prowadzi do spadku jego ceny. W skrajnych przypadkach ceny mogą być nawet ujemne.
System oparty na RCEm uśrednia te wahania. Oznacza to, że nawet jeśli w nocy prąd był drogi, a w dzień bardzo tani, prosument otrzymuje jedną, spłaszczoną stawkę. Niestety, przy dużej generacji z OZE, ta średnia jest coraz niższa, co uderza w opłacalność prostych instalacji fotowoltaicznych.
Rozliczenie godzinowe: nowa szansa od 1 lipca 2024
Kluczowa zmiana dla prosumentów nastąpiła 1 lipca 2024 roku. Od tego dnia wszyscy nowi prosumenci, a także ci, którzy świadomie zdecydują się na zmianę, rozliczani są według Rynkowej Ceny Godzinowej (RCEg). Zamiast jednej, uśrednionej ceny za cały miesiąc, wartość energii jest określana dla każdej godziny z osobna.
Co to oznacza w praktyce? Koniec z pasywnym oddawaniem energii. Rozliczenie godzinowe premiuje aktywność i świadome zarządzanie. Właściciel instalacji PV może teraz decydować, kiedy sprzedać energię, a kiedy ją zmagazynować lub zużyć na własne potrzeby. To otwiera drogę do realnej optymalizacji i znacznie wyższych zysków niż przy płaskiej, niskiej stawce RCEm.
3 sposoby na inteligentne zarządzanie energią w net-billingu
Niskie ceny energii w południe to nie wyrok, a szansa dla świadomych prosumentów. Kluczem jest przejęcie kontroli nad wyprodukowaną energią, zamiast biernego oddawania jej do sieci. Oto trzy strategie, które pozwalają nie tylko uniezależnić się od wahań cen, ale wręcz na nich zarabiać.
Sposób 1: Maksymalizacja autokonsumpcji dzięki magazynowi energii
To podstawowa i najważniejsza strategia. Zamiast sprzedawać nadwyżki energii w godzinach 11:00-15:00, gdy jest jej najwięcej na rynku (i jest najtańsza), inteligentny system kieruje ją do domowego magazynu energii. Zgromadzony prąd jest następnie wykorzystywany wieczorem i w nocy, gdy panele fotowoltaiczne już nie pracują, a ceny zakupu energii z sieci są najwyższe. W ten sposób unikasz kupowania drogiej energii, maksymalizując wykorzystanie własnej, darmowej produkcji. Każda kilowatogodzina zużyta z magazynu to bezpośrednia oszczędność na rachunku.
Sposób 2: Aktywna sprzedaż energii w godzinach szczytu
Posiadanie magazynu energii otwiera zupełnie nowe możliwości. Zaawansowany system zarządzania energią (HEMS) może analizować prognozy cen na Rynku Dnia Następnego. Jeśli system „wie”, że cena energii między 19:00 a 20:00 będzie wyjątkowo wysoka, może podjąć decyzję o sprzedaży części energii zgromadzonej w magazynie z powrotem do sieci. W ten sposób zarabiasz na arbitrażu cenowym, magazynujesz, gdy prąd jest tani (lub darmowy z PV) i sprzedajesz, gdy jest drogi. To strategia dla najbardziej zaawansowanych użytkowników, która zamienia domową instalację w małą, elastyczną elektrownię.
Sposób 3: Automatyzacja zużycia (HEMS) w czasie największej produkcji
Nie całą energię trzeba magazynować. Równie skutecznym sposobem na zwiększenie autokonsumpcji jest inteligentne sterowanie urządzeniami o wysokim poborze mocy. System HEMS może automatycznie uruchamiać pralkę, zmywarkę, pompę ciepła do podgrzania wody w buforze CWU czy ładowarkę samochodu elektrycznego dokładnie wtedy, gdy produkcja z fotowoltaiki jest największa. Dzięki temu energia jest zużywana na bieżąco, odciążając magazyn i minimalizując ilość prądu oddawanego do sieci. To prosty sposób na wykorzystanie każdej darmowej kilowatogodziny bez zmiany codziennych nawyków.
Prosument pasywny vs. prosument aktywny: studium przypadku
Wyobraźmy sobie dwóch sąsiadów, każdy z instalacją PV o mocy 10 kW. Obaj w kwietniu wyprodukowali nadwyżkę 1 MWh energii.
* Prosument Pasywny (rozliczenie miesięczne RCEm): Oddaje całą nadwyżkę do sieci. Jego depozyt prosumencki zostaje zasilony kwotą 132,92 zł. Wieczorami musi kupować prąd z sieci po znacznie wyższych stawkach, np. 500-600 zł/MWh.
* Prosument Aktywny (rozliczenie godzinowe + magazyn energii): Jego system HEMS widzi, że ceny w południe są niskie. Zamiast sprzedawać energię, ładuje nią magazyn o pojemności 10 kWh. Wieczorem, zamiast kupować prąd z sieci, zużywa darmową energię z magazynu. Unika w ten sposób kosztów zakupu i maksymalizuje wykorzystanie własnej produkcji. Jego oszczędności są wielokrotnie wyższe niż zysk ze sprzedaży u sąsiada.
To pokazuje, że posiadanie samego PV to dopiero połowa sukcesu. Prawdziwa optymalizacja zaczyna się tam, gdzie w grę wchodzi inteligentne zarządzanie.
HEMS: Mózg Twojej instalacji
System Zarządzania Energią w Domu (HEMS) to oprogramowanie, które integruje pracę falownika, magazynu energii i domowych urządzeń. To on, na podstawie prognoz pogody, cen energii i profilu zużycia domowników, podejmuje decyzje opisane w powyższych trzech strategiach. W naszych instalacjach często polegamy na sprawdzonych rozwiązaniach, takich jak falowniki Solis, które posiadają zaawansowane funkcje HEMS i doskonale współpracują z magazynami energii. Dobór odpowiedniego systemu to kluczowa decyzja, dlatego u nas zawsze zaczyna się od rozmowy z inżynierem, a nie od wyboru gotowego pakietu.
Jak to robimy u nas
Nasza firma od początku stawia na projektowanie systemów jako spójnej całości. Fotowoltaika, magazyn energii i pompa ciepła zaprojektowane razem działają o 20-30% efektywniej niż komponenty dokładane osobno na przestrzeni lat. Rozumiemy, że klient zamawiający kilka instalacji u różnych wykonawców staje się darmowym kierownikiem robót, który musi godzić sprzeczne interesy i harmonogramy. W razie problemu zaczyna się gra w gorącego ziemniaka: „to wina elektryka”, „to wina hydraulika”. U nas tego ryzyka nie ma. Jeden inżynier prowadzący, jeden spójny projekt i jedna odpowiedzialność za działanie całego systemu energetycznego w Twoim domu.
Chcesz zoptymalizować autokonsumpcję?
Jeśli posiadasz już fotowoltaikę i zastanawiasz się nad jej rozbudową o magazyn energii, lub dopiero planujesz swoją pierwszą instalację, skontaktuj się z nami. Sprawdzimy razem Twój profil zużycia energii i dobierzemy system, który pozwoli Ci maksymalnie wykorzystać darmowy prąd ze słońca, uniezależniając Cię od wahań cen na rynku. Bez zobowiązań, w oparciu o konkretne liczby.

















